Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spontaning czyli sztuka szybkiego tworzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spontaning czyli sztuka szybkiego tworzenia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Pijano

Witam:D
Dzisiaj przedstawiam projekt, który powstał godzine przed nieplanowaną sesją. Inspiracje zaczerpnięte zostały z Jacka Danielsa oraz pewnego utworu muzycznego. Zrobiliśmy mały remake internetowego obrazka :P Wybrałem się z Milą, która wystąpiła rok temu już w jednym z moich projektów. Ja również mam swoje 3 grosze w projekcie bo Mila to znajoma po fachu. Sami zobaczcie :D















 
  

  Na koniec mały bakstejdżyk dla fanów ,,Piratów z Karaibów". Otóż przed Państwem kapitan Jacek Spiroł :P


Dziękuję dobranoc :D

sobota, 2 lipca 2011

The Uppers part 2

Dobry: )...
...chociaż deszczowy mam dzień za oknem umieszczam nieco SffETAśNyCh FoCiiI:P zrobionych w słonecznym czerwcu.  Kontynuacja free(y)wolnych Uppersów:P

Występują:
Kasia,


Ola,


Kinga,


Pola.


Dziękuję za uwagę:P

środa, 22 czerwca 2011

Jaśminowa radość

Witam Was w pierszym dniu wakacji!!!

Ponieważ System Eliminacji Studentów Jest Aktywny dawno nic nie publikowałem. W wolnej chwili między egzaminami byłem w Kielcach pozałatwiać parę spraw. A że się udało parę znajomości ujrzeć to szast prast na spontana i mamy małą świeżość na blogu.  Także w roli głównej na pierwszym planie jawi się Kinga, zaś w tle dogorewający jaśmin przy placu Artystów:P Rach ciach trochę słońca i po bólu. Wyszły jakieś 4 konkretne klatki obrobione podczas podróży pociągiem do Białego.


Oj to była długa podróż tym razem. Nie będę się nad tym rozwodził bo się Kinga obrazi że moje fanaberie są ważniejsze:P Opowiem jak mnie spotkacie:P Także zapraszam do oglądania pierwszego dnia lata:D

 


I ostatnie zdjęcie podsumujące ten odcinek pt: 
Niuch Niuch



 Może w lipcu da się zaszaleć z czymś, a póki co 
Dobranoc :D

poniedziałek, 6 czerwca 2011

The Uppers

Zieleń, ścieżka, leśna polana,
Kaszel i katar mnie męczy od rana, 
Na takie choróbsko ruszyć trzeba w las
dupsko,
Narwać haberów i maków z łąki,
I zażerać leśne poziomki :D

Także taki mały rzucik na mnie i na Paule z przestworzy:P



Hawk!!!

poniedziałek, 20 września 2010

Leśne pląsy

Uchwycone w wolnej chwili nieopodal lasku w krzaczkach gdzie mieszkała kaczka Dziwaczka ;)
Pozowała Kinga


Dziękuję. Dobranoc:P

niedziela, 27 czerwca 2010

Spontaning Część trzecia

Witam was ponownie w cyklu ,,Spontaning czyli sztuka szybkiego tworzenia". Dzisiaj z tej okazji, że dobiegł kres roku szkolnego pozostałych uczniów:P wybrałem sie z grupą  zintegrowanych pierwszaków do Casablanki na małe co nie co :P Pod nóż nasunęła się Monika ( kiedyś sobie ją zatrzymam albo pierdykne sobie jej portret na ścianie). W tych pełnych prostoty zdjęciach wykorzystano resztki dekoracji kieliszka po martini (mianowicie wisienki:P) i różę od cygańskich dzieci za 20 zł:P

Wiśniowa pokusa


 Drugą osobą, która skorzystała z tego co znajdowało się pod ręką była Kasia :P Otóż co powstało można ujrzeć poniżej :


Żuczek


To tyle na dzisiaj i do następnego
Cześć!

czwartek, 17 czerwca 2010

Spontaning czyli sztuka szybkiego tworzenia . Część 1 & część 2

Za nim zacznę swoje wywody na początku chciałbym wyjaśnić dwuczłonowy tytuł tego posta czyli co to jest spontaning (raczej możecie się domyśleć:P) oraz dlaczego część 1 & część 2 xP
Spontaning czyli sztuka szybkiego wykorzystania otoczenia os lub innych elementów celu stworzenia konstruktywnego ujęcia. ( Prościej - zrobienie dobrego zdjęcia na spontana :P) Jak powstał spontaning ( tego nie wiem do końca ale się domyślam i podam prawdopodobny przykład :P) Otóż zwyczajny pipol ( pipol - człowiek, ludź, koleś, przyjaciel, dziewczyna, Homo sapiens - jak kto woli xD) posiadający aparat idzie gdzieś i widzi coś niesamowitego i postanawia uwiecznić to na zdjęciu w ciekawy sposób ( potrafi w ciągu 5 min. wykorzystać otaczające go elementy do stworzenia ciekawego ujęcia).
Inny przypadek:
Pipol idzie na miasto z aparatem (większe prawdopodobieństwo że kogoś spotka niż idąc przez las, wieś, lub pole :P)  spotyka drugie pipola zaczynając z nim dywagować o tym i owym (będzie to standardowa rozmowa 10 tys. Polaków)
Pipol 1: O cześć. Ile ja Cię nie widziałam/-em
Pipol 2: Cześć - co tam u Ciebie ??
Pipol 1: A nic ciekawego tak się włóczę... - i tutaj zaraz właśnie przejdziemy do rzeczy - szukam jakiś fajnych inspiracji - można się dowiedzieć iż ten pipol ma jakiś w sobie zalążek artysty :P
Pipol 2: Ty słuchaj ja znam fajną miejscówkę do zjęć... Chodź  zobaczysz... Może porobisz mi jakiś zdjęć. Ostatnio nic nie wrzucałem na nk - oczywiście ostatnie zdanie jest troszeczkę przejaskrawione chociaż kto wie...xD
Z tego krótkiego dialogu można wywnioskować, że spontaning to nic innego jak tworzenie fotografii ,,z miejsca" bez uprzedniego zaplanowania (miejsca, wydarzenia).
Teraz wyjaśnię  dlaczego część 1 & 2. Otóż nie wiedziałem ze powstanie post o spontanicznym tworzeniu fotografii, a ponieważ nie chcę dzielić już zebranego materiału na 2 posty umieszczam go razem (Materiały te tyczą się jednej i tej samej osoby więc nawet teraz lepiej zamieścić je teraz razem ;D).

Część 1

Pewnego dnia odwołałem sesje bo było gorąco i kropka. W tym samym dniu po mieście panoszyła się Oliwia więc postanowiliśmy się spotkać. Oliwkę ( trochę ją podenerwuję bo nie lubi tego zdrobnienia hehe xD) poznałem jesienią zeszłego roku ale jakoś nie było okazji żeby się spotkać - znaliśmy się jedynie z rozmów na gg. To coś niesamowitego stanąć twarzą twarz z osobą z którą  pisało się przez pół roku  na przysłowiowym papierze:P ( a bym zapomniał widziałem się z nią krótko  na letniej edycji Off fashion) . Dowiedziała się iż posiadam przy sobie aparat . Powiem tylko, że jest manipulantką xD (więcej o Niej w innych treściach:P) I ot co powstało ma mieście w trybie natychmiastowym... :P

... wykorzystując ( Oliwka mnie:P) otaczającą nas infrastrukturę przy ulicy Leśnej i Piotrkowskiej.
I ja na koniec mówiłem, że gorąco aż mózg się lasuje xD


Część 2

Tak jak już wspomniałem na początku tą drugą cześć łączy z pierwszą Oliwka. Tym razem wyciągnęła mnie w dniu swoich 17 urodzin ( haha jeszcze gówniara xD) Po uprzednim spożyciu chałwy oraz innych środków działających na organizm wybraliśmy się pod mury pałacu biskupiego. Oto kilka prac powstałych (oczywiście na spontana) w popołudniowym słońcu:

A teraz Oliwia jako:

 smutasek

urwipołć (inaczej widok z wieży  Eiffla)
Przy okazji Oliwkę pochlały jakieś robale:P

To tyle na dziś i do następnego.
Hawk!